Zupa pomidorowa z naturalnych składników

with 2 komentarzy

Nie jestem fanem zup lekko-kwaśnych w górach, ale spróbowałem eksperymentu z pomidorową. Zależało mi na naturalnych składnikach, więc wykorzystałem pomidory w puszce, makaron z pszenicy durum, przyprawy. Nie jest to tak lekkie jedzenie jak np. liofilizowane, ale kiedy nie idziemy się ścigać w górach, a spodziewamy się, że coś ciepłego podniesie nam morale, może być fajna zabawa przy gotowaniu :)

 

Dwa sposoby na makaron


Pierwszy, to gotowanie makaronu w górach:
Plusy: zawsze świeży, zajmuje mniej miejsca niż ugotowany.
Minusy: potrzeba więcej wody i czasu, żeby go ugotować.

Drugi, to ugotowanie w domu, przed wyjazdem:
Plusy: gotowy po wyjęciu z pojemnika, krótszy czas przygotowania zupy.
Minusy: szybciej traci świeżość, szczególnie w upalne dni. Zajmuje więcej miejsca niż suchy.

 

Zupa pomidorowa – gotujemy

 

Wybrałem gotowanie na miejscu, włącznie z makaronem. Zdecydowałem zaoszczędzić wodę, więc kiedy makaron zaczynał być miękki, dodałem kostkę bulionu cielęcego i mieszałem, Pomidorowa z makaronemdo rozpuszczenia kostki, po czym dodałem pomidory z puszki (razem z wodą, w których były zanurzone). Zupa szybko traci temperaturę, kiedy dodamy chłodne pomidory, więc zaczekałem, aż ponownie zacznie lekko wrzeć i dodałem sól, pieprz ziołowy, trochę ziół prowansalskich. Gotowałem jeszcze kilka chwil. W sumie przygotowanie całości zajęło mi około 20 minut.

Zupa ma lepszy smak, kiedy zrobimy ją na świeżej wodzie, nie tej, na której gotowaliśmy makaron, ale kiedy nie mamy dostępu do świeżej wody i wszystko, co mamy, niesiemy na plecach, skorzystanie z wody po makaronie i wody w puszce z pomidorami wydaje się całkiem rozsądne i smakuje całkiem nieźle, zwłaszcza jeżeli odpowiednio przyprawimy.

Danie przyrządzone w ten sposób smakowało mi o niebo lepiej niż zupka „instant” i wydaje mi się o wiele zdrowsze, niż wszystkie gotowe w 5 min półprodukty. Jedynym składnikiem, który zawiera nieco więcej „chemii” jest w tym wszystkim kostka bulionowa.

 

Plusy i minusy

 

Plusy:
– zdrowsze, niż półprodukty typu „instant” i tzw. „zupki chińskie”;
– smaczne, o ile dobrze przyprawimy;

Minusy:
– potrzeba więcej gazu/paliwka w maszynce, niż w przypadku półproduktów typu „instant”;
– dłuższy czas przygotowania posiłku;
– trzeba zabrać przyprawy, żeby dobrze smakowało;
– półprodukty (szczególnie puszka pomidorów + makaron) ważą więcej, niż dania „instant”. Trudno zabrać większy zapas na dłuższą wyprawę.

 


Alternatywą dużo lżejszą w transporcie, szybką w przygotowaniu, ale droższą może być żywność liofilizowana. Zupy i potrawy na gorąco można znaleźć u producentów:
Travellunch, Adventure Food, TREK’N EAT, LYO FOOD.


  • MadG

    hmmm …. jest trzecia wersja zupy z makaronem … OGNISTY SMOK!! łzy w oczach i gwarantowana zmiana pogody po jej ugotowaniu :)

  • http://lubimygory.pl Marcin Wojtaszczyk

    Znam ją, widziałem na własne oczy, jak zalewałeś się łzami ze wzruszenia :)